Skip to main content
Wiejska festa w Rabacie: ogień sztuczny i makaron

Wiejska festa w Rabacie: ogień sztuczny i makaron

Letnia festa w Rabacie na Malcie: orkiestry dęte, święci na barkach, fajerwerki o północy i bardzo dobre jedzenie. Oto jak to naprawdę wygląda

Natknęliśmy się na festę przypadkiem

Zaparkowaliśmy samochód w pobliżu Mdiny około 19:00, planując złapać zachód słońca z bastionów. Schodząc w kierunku Rabatu — wioski przylegającej do murów starego miasta — usłyszeliśmy to, zanim zdążyliśmy zobaczyć: orkiestra dęta grająca coś pomiędzy marszem wojskowym a hymnem religijnym, z siłą, która wydawała się strukturalna.

Główna ulica Rabatu była pokryta kolorowymi lampeczkami napiętymi między budynkami. Tłum — przeważnie Maltańczycy, byliśmy wyraźnie jedynymi turystami w promieniu kilkuset metrów — przesuwał się powoli wzdłuż ulicy w obu kierunkach, nikt nie spieszył się donikąd. Stragany sprzedawały nugat, ftirę (maltański placek nadziewany), pastizzi i butelki Kinnie. Ktoś sprzedawał dzieciom świecące plastikowe różdżki.

Nie mieliśmy nic do roboty w szczególności. Zostaliśmy na cztery godziny. To nadal jeden z najlepszych wieczorów tamtej podróży.

Czym jest maltańska festa

Festa — dzień patrona wioski — to definiujące wydarzenie kulturalne maltańskiego lata. Każda wioska ma swoją. Niektóre mają dwie (gdy dwie parafie dzielą wioskę, świętują osobno, a rywalizacja między nimi bywa intensywna). Między końcem czerwca a połową września gdzieś na Malcie odbywa się festa prawie w każdy weekend.

Struktura, w ogólnym zarysie, jest taka:

Dni poprzedzające: wiesza się dekoracje, rozciąga transparenty między budynkami, sprząta kościół i poleruje figurę świętego. Lokalni pirotechnicy spędzają miesiące na przygotowaniu fajerwerków, które zostaną odpalane w tym dniu. Chińskich fajerwerków produkcji przemysłowej nie ma na maltańskiej feście — tutaj fajerwerki tworzy się ręcznie w wiejskich warsztatach, a tradycja maltańskiej pirotechniki (petarda, murtali) to jedno z autentycznie wyjątkowych rzemiosł wyspy.

Wieczór poprzedzający: orkiestra maszeruje przez wioskę. To prawdziwe orkiestry dęte — filarmonica — a rywalizacja między dwoma głównymi orkiestrami wielu wiosek (jedna związana z każdą parafią) jest starożytna, muzyczna i niekiedy zawzięta.

Dzień święta: msza, potem procesja. Figura patrona jest noszona na ramionach mężczyzn przez ulice wioski, orkiestra gra z przodu, wierni podążają z tyłu. Może to trwać dwie do trzech godzin. Potem fajerwerki.

Fajerwerki: to jest część, która sprawia, że każdy inny pokaz fajerwerków wygląda jak uprzejma sugestia. Petardy to naziemne fajerwerki odpalane z ławic, które generują sekwencje perkusyjnych eksplozji — nie dekoracyjnych, tylko głośnych, bardzo głośnych, zaprojektowanych tak, żeby je czuć tak samo jak słyszeć. Powietrzne fajerwerki są kolorowe i rozbudowane. Cała sekwencja może trwać 45 minut do godziny. Tłum obserwuje z dachów, balkonów i ulicy, zupełnie niewzruszony.

Rabat w sierpniu: co znaleźliśmy

Festa, na którą trafiliśmy, to festa Świętego Pawła, patrona Rabatu, w połowie sierpnia. (Rabat ma kościół Rozbitku Świętego Pawła jako jedno z centralnych miejsc — apostoł podobno rozbitkował na Malcie w 60 n.e., a Rabatinos traktują swojego patrona poważnie.)

Ulica biegnąca od głównego placu do granicy wioski była zamknięta dla ruchu. Stragany zastąpiły zaparkowane samochody. Rodziny zajmowały każdy dostępny stopień i półkę. Ktoś miał grilla na dalekim końcu i sprzedawał fenek — maltańskie danie narodowe z królika — za 8 euro za porcję.

Jedliśmy fenek na stojąco, co jest właściwym sposobem jedzenia na feście. Mięso jest duszone w sosie z czosnku, białego wina i ziół. Odchodzi od kości. Babcia sprzedawcy regulowała temperaturę garnka z autorytetem kogoś, kto robi to od 60 lat.

Orkiestra przeszła przez ulicę około 21:00. Dwie dziesiątki muzyków w uniformach z mosiężnymi guzikami, tłum rozstępujący się, żeby przepuścić, a potem zamykający za nimi. Sekcja perkusyjna miała szczególną siłę. Szliśmy za nimi przez dwa przecznice, zanim tłum zgęstniał i pozwoliliśmy im odejść.

Procesja

Około 22:00 drzwi kościoła otworzyły się i procesja się zaczęła. Figura Świętego Pawła — srebrna, rozbudowana, niesiona na platformie może dwóch metrów szerokości — wyszła na ulicę. Niosący ją mężczyźni poruszali się w szczególny sposób: krok, pauza, kołysanie figury delikatnie na boki, ruch, który wyglądał prawie trudno do utrzymania i prawdopodobnie taki jest. Tłum napierał z obu stron, niektórzy płakali. Stare kobiety w czerni dotykały podstawy platformy w miarę jej przechodzenia.

To nie jest spektakl dla turystów. To autentyczne wydarzenie religijne i społecznościowe — i właśnie dlatego warto go doświadczyć. Można patrzeć — nikt nas nie odpychał, nikt nie zdawał się niepokoić naszymi aparatami — ale uprzejme podejście to trzymanie się na obrzeżach, cofanie się gdy platforma nadchodzi i niebycie Tą Osobą, która idzie obok procesji i nagrywa twarzom ludzi.

Fajerwerki o północy

Myśleliśmy, że wiemy, czym są fajerwerki. Myliliśmy się.

Petardy zaczęły się o 23:45. Naziemne ławice były ustawione wzdłuż pola na skraju wioski — widzieliśmy je z ulicy. Pierwsza eksplozja gruchnęła i połowa mnie spodziewała się alarmów samochodowych. Żadnych, bo wszyscy w promieniu kilometra albo oglądali, albo dawno już zostawili samochód gdzie indziej. Druga eksplozja. Trzecia. Sekwencja narastająca do czegoś, co fizycznie poruszało powietrzem.

Pokaz w powietrzu zaczął się po północy. Kolory były żywe — czerwienie i złota i zielenie — a ładunki eksplodowały ogromnie. Tłum wiwatował przy szczególnych sekwencjach. Najwyraźniej istnieje znawstwo fajerwerków na Malcie, na którego rozwinięcie potrzeba lat; to, co mi wyglądało na chaos, miało strukturę, którą maltański tłum wyraźnie rozumiał.

Wyszliśmy około 00:30, z przyjemnie dzwoniącymi uszami, pachnąc fajerwerkami i sosem z królika, bardzo zmęczeni i bardzo szczęśliwi.

Jak znaleźć festę

Calendario festi zmienia się każdego roku. Malta Tourism Authority publikuje daty sezonu — zazwyczaj w maju — i warto sprawdzić przed wyjazdem. Przewodnik po kalendarzu fest na tej stronie zawiera zaktualizowaną listę. Schemat jest mniej więcej taki: małe wioskowe festy od czerwca, osiągające szczyt pod koniec lipca i w sierpniu, kończące się we wrześniu.

Większe wioskowe festy (Rabat, Naxxar, Mosta, Birgu, Victoria na Gozo) są warte specjalnego wypadu. Ale mniejsze — wioska, której nazwy nigdy nie słyszałeś, święty, którego nie możesz nazwać, 200 ludzi i orkiestra dęta i babcia z gulaszem z królika — są czasem bardziej pamiętne.

Jedź głodny. Zostań do późna. Załóż zatyczki do uszu na fajerwerki, jeśli jesteś wrażliwy na hałas. Nie próbuj parkować w promieniu 500 metrów.

To Malta w swojej najbardziej autentycznej postaci, całkowicie bez spektaklu dla turystów.