Skip to main content
Najlepszy bar z pastizzi na Malcie (aktualizacja 2021)

Najlepszy bar z pastizzi na Malcie (aktualizacja 2021)

Ricotta czy groch? Kruche czy chrupiące? Przez tydzień w 2021 jedliśmy pastizzi w całej Malcie, żeby znaleźć te najlepsze. Oto ostateczny ranking

Porozmawiajmy o problemie pastizzi

Każdy, kto przyjeżdża na Maltę, słyszy: musisz spróbować pastizzi. Każdy przewodnik o tym wspomina. Na lotnisku jest stoisko z pastizzi. Na śniadaniu w hotelu też je podają. W każdej piekarni w każdej wiosce można je kupić.

Problem polega na tym, że między dobrym a przeciętnym pastizzi jest przepaść — a przeciętne zdecydowanie dominuje. Typowy turysta, któremu powiedziano, żeby spróbował pastizzi, zjada trzy sztuki z hotelowego bufetu, stwierdza, że są w porządku, ale nic specjalnego, i idzie dalej. To tragedia, bo naprawdę dobre pastizzi — gorące prosto z pieca, z autentycznie kruchym ciastem i właściwym nadzieniem — to jedno z najlepszych tanich doświadczeń gastronomicznych w całym basenie Morza Śródziemnego.

Na wiosnę 2021 roku przez tydzień jedliśmy pastizzi w możliwie największej liczbie miejsc. Oto, co odkryliśmy.

Czym właściwie jest pastizzi

Istnieją dwa rodzaje i oba są właściwe:

Pastizz tal-irkotta — wersja z ricottą. Nadzienie to prosta mieszanka sera ricotta, jajek, soli i świeżej pietruszki. Zewnętrzne ciasto powinno być przekładane i kruche, jak chropowaty croissant — nie gładkie. Kształt owalny, prawie romboidalny. To wersja oryginalna.

Pastizz tal-piżelli — wersja z grochem. Zielony groch łuskany, gotowany powoli na gęstą pastę z cebulą i czasem odrobiną pieprzu. Kształt zwykle okrągły (żeby odróżnić go od wersji z ricottą). Ciasto może być kruche lub gładsze i lekko chlebowe — obie formy są jak najbardziej autentyczne.

Gorące pastizzi prosto z pieca kosztuje od 20 do 50 centów, w zależności od piekarni i dzielnicy. Jeśli płacisz więcej niż 70 centów, trafiłeś na turystyczną pułapkę.

Nasza metodologia (taka, jaka jest)

Kierowaliśmy się:

  • Temperaturą (świeże z pieca bije podgrzewane)
  • Teksturą ciasta (powinno kruszyć się przy gryzieniu, nie zginać)
  • Proporcją nadzienia (powinno wypełniać pastizzi do końca, nie tylko pozorować w środku)
  • Smakiem nadzienia (ricotta powinna być świeża i lekko słodka; groch — słony i nie wodnisty)

W każdym miejscu jedliśmy przynajmniej dwa pastizzi, najlepiej jeden z ricottą i jeden z grochem, najlepiej w ciągu pierwszych 20 minut od wyjęcia z pieca.

W skrócie: ranking

Punkt sprzedażyLokalizacjaStylCena za sztukę
Crystal PalaceRabatKruche ciasto, najlepsza wersja z groszkiemOkoło €0,30-0,40
Is-SerkinVallettaGrubsze, bardziej wyrośnięte ciastoOkoło €0,40-0,50
Café JubileeVallettaKawiarnia z miejscami siedzącymi, lżejsza ricottaOkoło €0,70-0,80
Busy BeeBugibbaCięższe nadzienie z groszkiemOkoło €0,35-0,45
Maxokk BakeryXaghra, GozoMałe partie, bardzo świeżeOkoło €0,35-0,45

Ranking barów

1. Crystal Palace, Rabat

To właśnie to miejsce wymienią na pierwszym miejscu niemal wszyscy Maltańczycy — i mają rację. Crystal Palace to bar w Rabacie, który wypieka pastizzi w nieustannym tempie — piece pracują bez przerwy — i prawie zawsze wychodzi mu to doskonale. Kruchość jest na zupełnie innym poziomie niż w piekarniach nastawionych na turystów. Nadzienie z ricotty jest właściwie doprawione. Wersja z grochem to najlepsza, jaką gdziekolwiek próbowaliśmy.

Crystal Palace nie leży w turystycznej dzielnicy. To lokalny bar, gdzie starsi mężczyźni piją kawę i oglądają piłkę nożną. Zamawiasz przy ladzie, jesz stojąc lub na plastikowym krześle na zewnątrz i płacisz tyle, ile pokazuje tablica. Przyjedź przed 10:00, żeby złapać pierwszą partię dnia.

Adres: 108 St Paul Street, Rabat (pięć minut pieszo od bramy Mdiny).

2. Is-Serkin, Valletta

Is-Serkin to malutki lokal na Merchants Street w Valletcie, a kolejka, która ustawia się przed nim w środku dnia, to nie przypadek. Pastizzi są tu nieco grubsze, z bardziej chlebowym ciastem niż ultra-kruchym — niektórzy to preferują, szczególnie w wersji z grochem, która lepiej się trzyma w solidniejszej osłonce.

Atutem Is-Serkin jest lokalizacja: możesz tu wpaść podczas zwiedzania Valletty bez specjalnego nadkładania drogi. Wadą jest to, że robi się tu bardzo tłoczno i przez duży obrót zdarza się trafić na pastizzi leżące o 15 minut za długo.

Adres: Merchants Street, Valletta (niedaleko rynku).

3. Café Jubilee, Valletta

Café Jubilee na Republic Street to kawiarnia z miejscami siedzącymi, a nie bar-okienko, więc pastizzi podawane są przy stoliku, z kawą i nieco wyższą ceną (około 80 centów za sztukę — premia za turystykę). Są jednak naprawdę dobre — konsekwentnie przyrządzane, konsekwentnie gorące, wersja z ricottą odznacza się lekkością, której nie znajdziesz w turystycznych pułapkach.

Jeśli chcesz zjeść pastizzi przy prawdziwym kawiarnianum śniadaniu w Valletcie, a nie na rogu ulicy, Jubilee to uczciwa rekomendacja.

4. Busy Bee, Bugibba

Bugibba nie jest najmodniejszym miejscem gastronomicznym, ale Busy Bee wypieka pastizzi od dziesięcioleci i ma wiernych lokalnych stałych bywalców. Wersja z grochem jest tu szczególnie dobra — cięższa, bardziej syta, z smakiem sugerującym, że groch gotował się dłużej niż gdziekolwiek indziej.

Jeśli jesteś na północy Malty (Bugibba, St Paul’s Bay, Mellieha) i dopadnie cię ochota na pastizzi, Busy Bee to właściwy adres.

5. Maxokk Bakery, Xaghra (Gozo)

Gozo ma własną kulturę pastizzi, a Maxokk w Xahrze jest wyspianą odpowiedzią na Crystal Palace. Piekarnia słynie przede wszystkim z ftajjar (maltańskiego placka), ale pastizzi są wypiekane z taką samą starannością. Produkcja jest tu mniejsza niż na Malcie, co oznacza, że są świeższe.

Jeśli spędzasz dzień na Gozo — szczególnie jeśli twoja trasa prowadzi przez Ggantijję lub soliny — przystanek w Maxokk jest wart nadłożenia drogi.

Czego unikać

Pastizzi na Republic Street w Valletcie: są, zwykle w porządku, ale siedzą od rana. Kawiarnie, które wykładają je do witryny o 9:00 i sprzedają do 16:00, to definicja przeciętności.

Pastizzi z hotelowego bufetu: jeśli już je jadłeś i myślisz „o to chodzi w tym zamieszaniu” — zjedz jedno w Crystal Palace, zanim wydasz ostateczny werdykt.

Pastizzi sprzedawane w pobliżu doków statków wycieczkowych: produkowane są masowo i trzymane w ciepłych ladach ekspozycyjnych. Są jakimś jedzeniem. Ale nie tym.

Właściwy sposób jedzenia pastizzi

Gorące, w rękach, najlepiej na zewnątrz. Ciasto skruszy się i posypie koszulę małym śniegiem okruchów. To normalne i nieuniknione. Nie jedz ich widelcem ani nożem. Nie jedz zimnych (stają się gumowate i trochę rozczarowujące).

Kawa obok to tradycja. Czarna kawa albo kapuċċin (maltańskie cappuccino — mniejsze i mocniejsze niż włoskie).

Jedno pastizzi kosztuje od 20 do 50 centów. Dwa pastizzi i kawa to w pełni wystarczające śniadanie za mniej niż 2 euro. To, w porównaniu z tym, co śniadanie kosztuje w większości Europy, prawie wstydliwa okazja.

Szerszy kontekst maltańskiego street foodu

Pastizzi to najbardziej znany element maltańskiego repertuaru ulicznego jedzenia, ale istnieją obok qassatat (zamknięte ciasto, zwykle ze szpinakiem i anchois albo z ricottą), ħobż biż-żejt (chleb roztarty pastą pomidorową, oliwą i różnymi dodatkami) oraz ftira (kanapka z flatbread’a nadziewana tuńczykiem, kaparami i oliwkami albo lokalnymi serkami i suszonymi pomidorami).

Żadne z nich nie jest drogie. Żadne nie wymaga restauracji ani rezerwacji. Wszystkie smakują lepiej zjedzone na rogu ulicy w Valletcie niż na tarasie hotelowym.

Przewodniki po trasach kulinarnych na tej stronie wskażą ci szerszą scenę street foodową, jeśli punkt wejścia przez pastizzi spełnił swoje zadanie.

Przewodniki po wycieczkach kulinarnych na tej stronie skierują cię ku szerszej scenie street foodu, jeśli pastizzi spełniły swoją rolę jako punkt wejścia. Aby uzyskać pełniejszy obraz tego, co i gdzie jeść na wyspach, przewodnik po tradycyjnej maltańskiej kuchni oraz przewodnik po street foodzie wykraczają poza pastizzi, obejmując qassatat, ħobż biż-żejt oraz tradycję fenkata (królik).

Czy ma znaczenie, które pastizzi zjesz jako pierwsze?

Trochę, szczerze mówiąc. Pierwsze pastizzi większości ludzi to te najbliższe hotelowi lub podane na hotelowym bufecie, co ustawia nieuczciwie niską poprzeczkę — odgrzewane ciasto traci kruchą chrupkość, która stanowi cały sens tego przysmaku. Jeśli możesz to zorganizować, niech twoje pierwsze pastizzi będą z Crystal Palace, najlepiej już pierwszego dnia po przyjeździe, nawet jeśli oznacza to mały objazd w drodze do lub z Mdiny. Wszystko, co przyjdzie potem, będzie oceniane według uczciwego standardu, a nie zaniżonego, i faktycznie zauważysz różnicę między dobrymi punktami a tymi jedynie wygodnymi.