Skip to main content
7 błędów, które popełniłem przy pierwszej wizycie na Malcie

7 błędów, które popełniłem przy pierwszej wizycie na Malcie

Za dużo dni w Valletcie, pominięcie Gozo, Błękitna Laguna w południe — oto 7 błędów, które kosztowały mnie czas i pieniądze przy pierwszej wizycie

Wróciłem z Malty z myślą, że zrobiłem to źle

Nie tak źle, żeby zrujnować podróż — Malcie trudno naprawdę zepsuć — ale źle w ten specyficzny sposób, kiedy uświadamiasz sobie w samolocie powrotnym, że na to, na co najbardziej czekałeś, było rozczarowaniem, a to, co prawie ominąłeś, okazało się najlepszą częścią.

Był wrzesień 2018. Osiem dni. Planowałem obsesyjnie: arkusz kalkulacyjny, kolorowa mapa, zakładki restauracji. Zrobiłem research. Mimo to popełniłem siedem błędów. Oto one, mniej więcej w kolejności, w jakiej się wydarzyły.

Błąd 1: Pojechałem na Błękitną Lagunę o 13:00 w środku lata

Na każdym zdjęciu wyglądała niesamowicie. Turkusowa woda, wapienne klify, może pięćdziesiąt osób w całym kadrze. Rzeczywistość Błękitnej Laguny we wtorek po południu pod koniec sierpnia: trzysta lub czterysta leżaków tak blisko siebie, że trzeba było przeciskać się bokiem, woda zmącona na zielono-brązowo przez silniki łodzi, budka z hot-dogami kasująca 8 euro za coś w folii. Rejs z powrotem ze Sliemy zajął godzinę w każdą stronę. Zostaliśmy 90 minut.

Rozwiązanie jest proste i teraz polecam je każdemu: jeśli jedziesz na Błękitną Lagunę, jedź przed 9:00 lub po 17:00. Poranne światło i tak jest lepsze. Albo całkowicie omiń tłumy i wybierz wieczorny katamaran, który dociera o zachodzie słońca, gdy wycieczkowicze już odjechali. Niektórzy jadą do Crystal Lagoon zamiast tego — to mniejsza zatoczka na wschód od Błękitnej Laguny, znacznie spokojniejsza — albo do Zatoki Santa Marija po północnej stronie Comino.

Błąd 2: Potraktowałem Gozo jako pół dnia

Wziąłem prom o 7:00 z Cirkewwy, zrobiłem pośpieszną wycieczkę jeepem, zjadłem mierny obiad w Victorii i złapałem prom z powrotem o 17:00. Było przyjemnie. I był to kompletny marnot. Gozo potrzebuje co najmniej dwóch noclegów — najlepiej trzech — żeby przestać być lokacją i zacząć być miejscem.

Cytadela o zmierzchu. Zatoka Dwejra wczesnym rankiem, gdy światło wpada z boku. Kolacja w Xlendi, gdy wycieczkowicze wrócili na Maltę i port należy do miejscowych. Żadne z tych doświadczeń nie zdarzają się w pół dnia. Zarezerwuj prom, zarezerwuj pokój, wróć tu porządnie.

Błąd 3: Zarezerwowałem restaurację na Republic Street w Valletcie

Weszliśmy do Valletty drugiego dnia, znaleźliśmy restaurację na Republic Street z laminowanym menu i mężczyzną machającym nam w środku i zapłaciliśmy 42 euro za dwa talerze makaronu, które kosztowałyby 22 euro na bocznych uliczkach. Valletta ma świetne restauracje, ale w większości nie na Republic Street. Spróbuj Old Bakery Street, St Lucia Street lub St Paul Street — gdzie miejscowi naprawdę jedzą. Pizza w jakości street-foodowej to 6-8 euro. Porządny obiad przy stoliku z winem to 18-25 euro, jeśli odejdziesz pół przecznicy od turystycznego korytarza.

Błąd 4: Nie zarezerwowałem Hypogeum z wyprzedzeniem

Wszyscy wspominają Hypogeum i myślałem: „jak trudno kupić bilet?” Bardzo trudno, jak się okazuje. Neolityczne podziemne stanowisko UNESCO w Paoli przyjmuje maksymalnie 80 odwiedzających dziennie. Kiedy przyszedłem po bilety, były wyprzedane na następne dwa tygodnie. Opuściłem Maltę bez wejścia. Lekcja: rezerwuj przez oficjalną stronę Heritage Malta co najmniej sześć do ośmiu tygodni przed podróżą, często więcej latem. Przewodnik, jak to zarezerwować, przeprowadza przez cały proces.

Błąd 5: Nie doceniłem czasu przejazdów autobusem

Malta ma 27 km na 14 km. Można przejechać z jednego końca na drugi w 40 minut. Autobusem Tallinja ta sama trasa to 90 minut w dobrym dniu, dwie godziny przy korku. Planowałem dni według czasów jazdy samochodem i spędziłem połowę trzeciego dnia czekając na przystanku autobusowym w Paoli w temperaturze 32°C. Albo wynajmij samochód (naprawdę przydatny na Gozo i rustykalnym południu Malty), albo używaj Bolta na krótszych trasach, albo po prostu planuj mniej rzeczy na dzień. Przewodnik o poruszaniu się po Malcie zawiera realistyczne czasy przejazdu dla poszczególnych tras.

Błąd 6: Ominąłem Marsaxlokk w niedzielę

Marsaxlokk w niedzielny poranek to jedna z wielkich bezpowrotnych przyjemności Malty: targ rybny, kolorowe łodzie luzzu, zapach świeżych pastizzi z furgonek przy nabrzeżu, wioskowy kościół otwarty i pełny. Pojechałem we wtorek, bo przeczytałem, że niedziela jest „zbyt turystyczna”. Było w połowie puste. Targu rybnego nie było. Łodzie nadal były piękne, ale to było zupełnie inne doświadczenie. Marsaxlokk w niedzielny poranek jest rzeczywiście turystyczny, ale jest turystyczny z dobrego powodu — jedź wcześnie, przed 9:00, i nadal są tam głównie miejscowi.

Błąd 7: Nie zostawiłem sobie ani jednego nieplanowanego dnia

Osiem dni na Malcie. Każdy dzień miał plan. Szóstego dnia byłem zmęczony i lekko urażony na własny arkusz kalkulacyjny. Malta nagradza włóczenie się. Boczne uliczki Valletty ciągle odsłaniają coś — barokowy kościół otwarty o dziwnych porach, lekcja robienia makaronu w czyjejś kuchni, bar, który okazuje się organizować jazzowy wieczór w środy. Trzy Miasta mają zaułki, które możesz znaleźć tylko przez zgubienie się. Jeśli jedziesz na więcej niż pięć dni, zaplanuj co najmniej jeden poranek bez żadnego planu. Podążaj za czymś, co wygląda interesująco. Zobaczymy, co się stanie.

Skrót

  • Błękitna Laguna: jedź przed 9:00 lub po 17:00 albo wybierz mniejszego operatora
  • Gozo: co najmniej dwie noce, nie pół dnia
  • Restauracje w Valletcie: jedna przecznica od Republic Street zmienia wszystko
  • Hypogeum: rezerwuj 6-8 tygodni wcześniej przez Heritage Malta, nie GYG
  • Czasy autobusów: podwajaj to, co mówi Google Maps, albo używaj Bolta/wynajmij samochód
  • Marsaxlokk: niedzielny poranek wcześnie, nie wtorkowe popołudnie
  • Planowanie: zostaw jeden dzień celowo pusty
Valletta: 3-Hour Walking Tour

Dobra wycieczka piesza z przewodnikiem pierwszego dnia w Valletcie pokazałaby mi boczne uliczki i zaoszczędziła mi błędu numer trzy. Zamiast tego wziąłem się sam za siebie. Obie opcje działają — ale wersja z przewodnikiem jest szybsza dla orientacji.

Malta to destynacja, która staje się lepsza za drugim razem. Wiedzieć, w co wchodzisz, to najlepsze, co możesz zrobić — prawie jak odbycie drugiej podróży przed pierwszą.