Skip to main content
Malta w styczniu: sprawdziłem, żebyś ty nie musiał

Malta w styczniu: sprawdziłem, żebyś ty nie musiał

Małe tłumy, tanie loty, 13°C i zero pływania. Czy Malta w styczniu jest warta? Oto jak faktycznie wyglądały trzy tygodnie na zimowej Malcie

Trzy tygodnie na Malcie w styczniu: oto uczciwa wersja

Propozycja Malty zimą jest kusząca na papierze: tanie loty ze wszystkich europejskich miast, pół puste ulice, zakwaterowanie o 40-60% taniej niż latem i ten rodzaj lokalnego ciepła, który znika gdy nadpływają statki wycieczkowe. Blogi podróżnicze — w tym większość tych, które czytałem przed wyjazdem — sprawiają, że brzmi to jak sekret, o którym cały internet już wie.

W styczniu 2019 roku to sprawdziłem. Trzy tygodnie, podzielone między Vallettę, Sliemę, tydzień na Gozo i kilka dni w Marsaxlokku. Oto jak wygląda uczciwa wersja.

Ile faktycznie kosztuje Malcie w styczniu

Różnica w zakwaterowaniu jest rzeczywista i znacząca. Butikowe pensjonat w Valletcie, który kosztuje 180 EUR za noc w sierpniu, kosztował 85 EUR w styczniu. Mieszkanie w Sliemie, które byłoby 1400 EUR miesięcznie w szczycie lata, kosztowało 650 EUR. Nawet wycieczki GYG miały mniej chętnych, co oznaczało mniejsze grupy — zwiedzaliśmy wycieczkę pieszą po Trzech Miastach z pięcioma osobami i z tym, co wyglądało jak prywatny przewodnik.

Loty z głównych europejskich miast w styczniu są niekiedy naprawdę tanie. Leciałem z Luton do Malty za 38 EUR w obie strony Ryanairem, co czuło się prawie jak transgresja.

Koszty jedzenia nie zmieniają się szczególnie między sezonami — restauracje nie dostosowują cen menu tak jak hotele — ale brak presji turystycznych pułapek oznacza, że podejmujesz lepsze decyzje. Bez tłumów na Republic Street, weszliśmy w pewne miejsce na St Paul Street i zjedliśmy dwudaniowy lunch z winem za 19 EUR od osoby. Latem ta sama okolica zapełnia się i spontaniczna dobra decyzja staje się trudniejsza.

Realność budżetu w styczniu (od osoby dziennie): 50-65 EUR (budżetowy pensjonat + dwa posiłki na mieście + jedno miejsce dziennie). Mid-range wychodzi około 90-110 EUR. To prawdziwe ceny ze stycznia, nie letnie szacunki.

Pogoda: wystarczająco zimna, żeby to zauważyć, zbyt łagodna, żeby cierpieć

Średnia temperatura w styczniu na Malcie: 13°C w ciągu dnia, 10°C w nocy. Morze jest w okolicach 15°C — wystarczająco zimne, że potrzebujesz pianki do nurkowania, praktycznie niemożliwe do rekreacyjnego pływania.

Co to oznacza praktycznie: potrzebujesz porządnej kurtki. Nie ciężkiego zimowego płaszcza, ale więcej niż lekkiej warstwy. Wiatr jest kluczową zmienną. Januari na Malcie może być jasny, pogodny i stosunkowo spokojny — cudowna pogoda do spacerów — albo może być szary, wietrzny i sporadycznie deszczowy. Gdy wiatr wieje z północy (Gregale, który miejscowi wymawiają z szczególną rezygnowaną miną), gna deszcz poziomo przez bastiony Valletty i sprawia, że zwiedzanie na świeżym powietrzu jest ponure.

Mieliśmy cztery naprawdę złe dni pogodowe na dwadzieścia jeden. W te dni odwiedzaliśmy muzea. Katedra Świętego Jana bez kolejki to zupełnie inne doświadczenie niż Katedra Świętego Jana w sierpniu. Obeszliśmy ją w 40 minut w tempie, które wydawało się naturalne, a nie skompresowane.

Widzieliśmy też Mdinę we mgle, co jest albo klimatyczne, albo nędzne, w zależności od twojej dyspozycji. Wybraliśmy klimatyczne. Puste ulice i niska szara poświata i zapach dymu z kominka gdzieś za murami — to inna Mdina niż letnia Mdina, i twierdzę, że lepsza dla każdego, kto uważa letnie tłumy za szkodliwe dla doświadczenia.

Co jest zamknięte, co jest ograniczone i co naprawdę nie działa

Comino jest praktycznie zamknięte. Regularne połączenia promowe do Błękitnej Laguny z Cirkewwy i Melliehy nie kursują w styczniu-lutym. Kilku prywatnych operatorów łodzi zabierze cię jeśli pozwoli pogoda, ale nie możesz na to liczyć. Jeśli Comino jest głównym powodem wyjazdu, styczeń nie jest twoim miesiącem.

Niektóre nadmorskie placówki są zamknięte na sezon. Nie same plaże — Mellieha Bay i Golden Bay są dostępne przez cały rok — ale wynajem leżaków, kioski, operatorzy sportów wodnych. Wracają w kwietniu-maju.

Festas wioskowe są wyłączone. Festas wioskowe — orkiestry dęte, fajerwerki, figury na ramionach — to letnie zjawisko (czerwiec do września). Zimowym odpowiednikiem są cichsze festas poszczególnych patronów, które odbywają się w niektórych wioskach, ale bez tej samej skali i widowiska.

Gozo w styczniu jest wyjątkowo ciche. Turystyczna infrastruktura wyspy spada do minimum. Niektóre restauracje w Xlendi i Marsalforn zamykają się całkowicie lub działają w ograniczonych godzinach. Przyjechaliśmy do rekomendowanej restauracji w Xlendi w środę wieczorem i zastaliśmy ją zamkniętą do marca. Planowanie wymaga uprzedniego telefonu.

Co działa naprawdę dobrze:

  • Wszystkie główne muzea i obiekty UNESCO są otwarte, z czasem oczekiwania praktycznie zerowym
  • Wycieczki piesze po Valletcie kursują, ale z małymi grupami
  • Trzy Miasta są spokojne w sposób, w jaki nigdy nie są latem
  • Wędrówka po klifach w Dingli lub nadmorskich ścieżkach Gozo bez rywalizacji o ścieżkę
  • Jedzenie w restauracjach, które naprawdę chcą twojego zamówienia, z obsługą to odzwierciedlającą

Dla kogo Malta w styczniu naprawdę jest

To naprawdę dobry miesiąc dla osób, które stawiają kulturę ponad plażę. Miejsca, spacery, jedzenie, architektura — to wszystko dobrze działa w styczniu. Godziny dzienne są krótsze (około 10 godzin), ale wystarczające na pełny dzień zwiedzania.

To też dobry czas dla osób, które chcą zrozumieć Maltę jako miejsce, a nie Maltę jako destynację. W styczniu widzisz codzienne życie Valletty i Sliemy i Victorii na Gozo — poranne drogi do szkoły, targowe dni, starszych panów w klubie towarzyskim, łodzie malowane i naprawiane. Wyspa bez swojego turystycznego spektaklu.

Kto nie powinien przyjeżdżać w styczniu: każdy, którego głównym celem jest pływanie lub czas na plaży; każdy jadący z dziećmi potrzebującymi słońca i aktywności na zewnątrz; każdy jadący konkretnie na Comino.

Praktyczna uwaga o tym, co spakować

Warstwy są ważniejsze niż waga. Dzień może być wystarczająco łagodny na koszulkę w słońcu. Wieczór wymaga polaru i wiatroodpornej kurtki. Deszcz jest okazjonalny, ale gdy przychodzi, jest poziomy — kompaktowy parasol jest przydatny, porządna wodoodporna kurtka bardziej.

Wapienne ulice Valletty są nierówne i śliskie gdy mokre. Solidne buty do chodzenia mają znaczenie bardziej w styczniu niż w jakimkolwiek innym miesiącu.

Czy wrócę w styczniu?

Tak, z konkretnymi warunkami. Pojechałbym zobaczyć muzea bez tłumów i doświadczyć Valletty jako zamieszkałego miasta. Wróciłbym, żeby zrobić pół dnia w Mdinie porządnie, bez pośpiechu, w zimowej ciszy. Może zaplanowałbym tydzień na Gozo — ale najpierw zadzwoniłbym do restauracji.

Czego bym nie robił, to jechał w styczniu spodziewając się śródziemnomorskiego urlopu plażowego. Zimowa wersja Malty jest czymś innym: wolniejsza, tańsza, bardziej uczciwa wobec siebie. Dla właściwego rodzaju podróżnika, to lepsze.